Dieta oczyszczająca i wzmacniająca serce…

Dieta oczyszczająca i wzmacniająca serce… to coś co przyda się po świąteczno-noworocznym objadaniu..:) Kilka słów jak trafiłam na ta dietę opisałam na blogu Viollet – TUTAJ

Jednak w proponowanym wpisie nie ma dokładnej rozpiski diety, jest tylko zdjęcie kartki, która spokojnie przez kilka lat wisiała sobie na mojej lodówce..:) W związku z tym, że sama przymierzam się do tej diety, to rozpiszę ją tak, aby łatwo było przygotować się do niej, bez zbędnego kombinowania z doczytywaniem się tego, co jest umieszczone na zdjęciu…:)

Przed przystąpieniem do diety, warto zapytać się swojego lekarza czy jest ona dla nas odpowiednia. Szczerze się przyznaję, mało kiedy moje pomysły dietowe konsultuję z lekarzem, mimo, iż mój lekarz domowy jest moją najlepszą przyjaciółką…:) Ale Wam radzę tego kroku nie pomijać!!

Pierwszy krok…

Przeglądamy dokładnie co nas czeka, sprawdzamy, czy wszystkie proponowane produkty są dla nas odpowiednie, np. czy na któryś z produktów nie jesteśmy uczuleni, jeśli tak, to zastępujemy go innym, który nam nie szkodzi. Oczywiście pytamy naszego lekarza czy nam wolno…:)

Drugi krok…

Wybieramy się na zakupy ze wcześniej przygotowaną rozpiską. Skoro głównym posiłkiem naszej diety jest zupa, której zadaniem jest oczyszczenie naszego organizm oraz jego wzmocnienie, więc zakupy zaczynamy od składników na zupę.

Składniki do przygotowania zupy:

  • ostry sos sojowy ( bezglutenowcy poszukują takiego, który nie zawiera glutenu)
  • mały słoiczek koncentratu pomidorowego (j.w)
  • główka kapusty
  • 3 duże cebule
  • 1 seler naciowy
  • 1 por
  • 2 papryki
  • pietruszkę

Składniki na pozostałe posiłki:

  • niegazowana woda mineralna – staramy się pić minimum 2 litry dziennie,
  • soki owocowe bez cukru (najlepiej samodzielnie zrobione),
  • ziemniaki,
  • maślanka,
  • owoce, za wyjątkiem bananów,
  • warzywa, głównie staramy się wybierać te zielone – unikamy grochu i kukurydzy

Trzeci krok…

Przygotowanie głównego dania czyli zupy…

Wykonanie:

Warzywa kroimy dość grubo i zalewamy wodą – 3 szklanki. Całość gotujemy około 10-15 minut, potem dodajemy przecier pomidorowy, curry, kminek, bazylie, majeranek, sól i pieprz oraz sos sojowy. Ilość przypraw według własnego smaku..:) Gotujemy na małym ogniu około 30 minut… i zupa gotowa..:). Do gotowej zupy można dodać pokrojoną zieloną pietruszkę.

Gdy do pokrojonych warzyw dodamy wodę i przyprawy, wszystko ugotujemy to ma wyjść spory garnek zupy. Niestety na chwilę obecną, nie mogę napisać na ile dni taka porcja wystarcza, tym bardziej, że zupę jemy tyle razy ile mamy ochotę.

Moje modyfikacje…

Musiałam dokonać małych zmian, gdyż w trakcie dzisiejszego gotowania zupy zauważyłam, że w moim przypadku nie ma szans aby powyższe składniki zmieściły się w moim garnku, mimo, że jest dość sporych rozmiarów (9-cio litrowy), dlatego obcięłam porcję w przypadku:

  • kapusty – dałam pół średniej główki,
  • cebuli – dałam 3 małe cebule
  • papryki – dałam 1 dużą

Dodatkowo dałam:

  • czosnek – 4 ząbki
  • przecier pomidorowy – słoiczek koncentratu zastąpiłam przecierem pomidorowym do zup i sosów  „Passata”, który można nabyć w kartoniku o pojemności 0,5 litra.

zupa składniki przecier pomidorowy

Przyprawy, które dodałam:

  • kminek – obowiązkowo, gdyż kapusta lubi robić nam psikusy…:)
  • bazylia
  • majeranek
  • sól
  • pieprz
  • curry

przyprawy przyprawy do zupy przyprawa warzywna przyprawa warzywna 1

  • zamiast sosu sojowego (jestem uczulona na soję) dodałam naturalne suszone przyprawy warzywne, bez konserwantów i bez glutaminianu sodu – do kupienia w „Brzydkim sklepie” – moje Motyle są wtajemniczone i wiedzą o jaki sklep chodzi..:)
  • zwiększyłam ilość wody dodanej do pokrojonych warzyw z 3 szklanek do 4, o pojemności 300ml,

 

Czwarty krok…

Rozpiska posiłków na 7 dni…

Głównym składnikiem naszego pożywienia jest zupa, którą jemy do woli każdego dnia…  ponadto spożywamy:

1 – DZIEŃ

  • Owoce – zalecane arbuzy, melony oraz inne za wyjątkiem bananów,
  • Soki owocowe – najlepiej zrobione samodzielnie,
  • Pijemy wodę niegazowaną.

2 – DZIEŃ

  • Jarzyny – wybieramy te o kolorze zielonym
  • Na wieczór przygotowujemy sobie 3-4 gotowane ziemniaki ( osobiście polecam ugotować w łupince),
  • Pijemy wodę niegazowaną.

3 – DZIEŃ

  • Owoce,
  • Warzywa – unikamy ziemniaków,
  • Pijemy wodę niegazowaną.

4 – DZIEŃ

  • Owoce,
  • Dodatkowo pijemy maślankę,
  • Pijemy wodę niegazowaną.

5 – DZIEŃ

  • Warzywa,
  • Pijemy wodę niegazowaną.

6 – DZIEŃ

  • Owoce,
  • Maślanka,
  • Pijemy wodę niegazowaną.

7 – DZIEŃ

  • Warzywa,
  • Soki owocowe – najlepiej zrobione samodzielnie,
  • Pijemy wodę niegazowaną.

Piąty krok…

Przystąpienie do działania…:)

Po tej 7 dniowej kuracji, nie dość że oczyścimy organizm, wzmocnimy serce, to na dodatek stracimy kilka kilogramów..:)

Ja zupkę już mam zrobioną więc zaczynam od jutra (poniedziałek). Mam opóźnienie kilkudniowe, bo pierwotnie chciałam zacząć w zeszły piątek… ale zaistniałe okoliczności zmusiły mnie do zmiany planów.

zupa dietetyczna

Wytrwałości i powadzenia dla Wszystkich chętnych… !!!

Pochwalcie się w komentarzach jak Wam poszło…:)

Ps.

Z postępami z mojego siedmiodniowego „dietowania” będę dzieliła się na naszej Facebookowej stronie:

Obudź w Sobie Motyla

 

 

 

 

 

 

4 thoughts on “Dieta oczyszczająca i wzmacniająca serce…

  1. Kochana 1 cebulę wymieniłam na fenkuł gdyz spełnia tą samą rolę
    Co kminek oraz dodałam łyżeczkę papryki w proszku
    Zupa dostała ładniejszego koloru i smakuje wyśmienicie. Polecam takie wykonanie
    zupy przy kolejnym gotowaniu
    Pozdrawiam

    1. Jutro będę gotowała kolejną porcję więc wypróbuję..:) Na zupie i pozostałych produktach minął mi drugi dzień i czuję się świetnie… zobaczymy jak pójdzie dalej..:)

  2. Witaj kochana przepis tej zupy podałam moim koleżanką ,nawet bratu
    Bo on też lubi eksperymentować. Nie obiecywałam że schudną ale zapewniłam że będzie
    im smakowała .
    Pozdrawiam

    1. Witaj Grażynko..:) Mam nadzieję, że zupa nie będzie im tylko smakowała ale, że przyniesie oczekiwane efekty…:) U mnie po 7 dniach stosowania efekty się pokazały, a co najważniejsze, do dnia dzisiejszego utrzymały…:) Ściskam mocno, buźka..:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *